
Witamy na forum sojuszu aSA Uni24.
W sile wieku
Księżyc to bardzo ważny "składnik" naszego imperium.
Spróbuję wytłumaczyć na przykładzie.
Załóżmy, że w naszym układzie (albo gdzieś niedaleko - zwykle do 25 układów w jedną i drugą stronę) jest jakiś gracz z księżycem. Na księżycu można wybudować kilka budynków, których na planecie nie można wybudować. Jednym z nich jest falanga czujników. Po wybudowaniu falangi jesteśmy zdolni (płacąc jednorazowo 5k deuteru) przeskanować planetę przeciwnika, ale nie na zasadzie puszczania sondy. Falanga czujników pokazuje nam wszystkie floty, które lecą!
Zatem wspomniany przeze mnie gracz skanuje Wasza planetę i widzi naszego FSa lub atak na inną planetę (księżyc)! Jeżeli nie zawrócimy, to znając czas wysłania floty i czas jej powrotu na planetę wyśle za nami swoją flotę. Między naszą a jego flotą oczywiście zostawi niewielki przedział czasu (np. 3 sekundy) i co się wtedy dzieje? Nasza flota wraca na planetę a zaraz za nią atakuje nas flota przeciwnika. Nie ma szans żebyśmy w ciągu 3 sekund zdołali wysłać naszą flotę gdziekolwiek...
Po co zawracać? Zawrócona flota po prostu "znika" z falangi. Jest niewidoczna.
Po co lecieć na "Stacjonuj"? Bo zawsze mamy możliwość zawrócić...
Po co mieć księżyc? Bo falangą nie można skanować księżyców. Ruch flot z księżyca jest niewidoczny!
Jak zrobić księżyc? To proste.
Zauważ co jest napisane w każdym raporcie wojennym (RW):
"Szansa na powstanie księżyca wynosi ...%"
1% = 100k szczątków (metal + kryształ) ze zniszczonej w trakcie bitwy floty (bez obrony).
Limit % wynosi 20. Nie można zrobić większej szansy na księżyc jak 20%.
Co to znaczy "zrobić sobie próbę moonową"?
To po prostu kontrolowane zniszczenie floty, tak aby zrobić określony %.
Chcesz próbę na 20%?
Wybuduj 1667 lekkich myśliwców, zostaw je na planecie i poproś kolegę żeby CI je rozwalił. Szczątki pozbieraj. Może akurat się uda?

Offline